11-01-2012
Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie Akcji „1% na leczenie Kubusia” i prosimy o pamięć w PITach za 2011 r. 1% podatku za 2010 r. dotarł na subkonto Kubusia w Fundacji w listopadzie 2011 r. Mamy nadzieję, że nadal będziecie nas Państwo wspierać w walce o zdrowie Kubusia.Gorąco dziękujemy za darowizny przekazane przez życzliwe osoby i firmy. Wszystkie te dary wiele dla nas znaczą i dodają nam sił do dalszej walki.
Dziękujemy za wsparcie kubusiowych aukcji charytatywnych na Allegro. Allegrowicze, ciągle nas zaskakujecie! Nie tylko zakupami, ofiarnością, ale przede wszystkim zainteresowaniem zdrowiem Kubusia i jego postępami. Dziękujemy za liczne „fanty” i przemiłe maile. Dzisiaj na aukcjach mamy ponad 1000 przedmiotów i to różnorodnych. To dzięki Wam i Waszym pomysłom.
Dziękujemy oczywiście terapeutom za ich ciężką pracę, wytrwałość i serce. To przede wszystkim dzięki Wam Kubuś tak się zmienia i poznaje świat. W ciągu tego roku Kubuś także zrobił postępy. Nabywa nowe umiejętności, powtarza coraz więcej słów! Niestety na co dzień używa tylko pojedyncze słowa, ale co ważne ma potrzebę komunikacji i dąży do tego. Do „mowy” nadal daleka droga, ale wciąż ma szansę! Koniecznie trzeba go wspierać w jego staraniach. Każdego dnia tak ciężko pracuje.
Dziękujemy przedszkolu PANDA, za przyjęcie Kubusia do grona przedszkolaków, za zapewnienie terapii i stosownej diety. Dla Kubusia to ogromna szansa na zaistnienie wśród rówieśników oraz nabycie i zrozumienie zachowań społecznych. Dziękujemy wszystkim dzieciaczkom z grupy Kubusia , które każdego dnia próbują zachęcić go do wspólnej zabawy i istnienia w grupie. Stokrotne dzięki, dla wszystkich cioć z przedszkola, które pomagają w codziennym rozwoju Kubusia.
Od września br. Kubuś idzie do szkoły. Dla nas to oczywiście będzie wielki przełom. Czekają nas zapewne ciężkie chwile związane ze zmianami, tak trudnymi do zaakceptowania dla auty styka, ale cudowną wiadomością jest fakt, że parę kilometrów od naszego domu powstała placówka, która przyjmie Kubusia, a przede wszystkim zapewni specyficzne warunki niezbędne dziecku z autyzmem.
Jak zwykle dziękujemy Kacperkowi, naszemu 4-letniemy synkowi, który na co dzień próbuje dotrzeć do Kubusia, zachęca go do zabawy i mowy, chwali go i pomaga mu. To największy nauczyciel pozytywnych i spontanicznych odruchów akceptowalnych społecznie. Stoi murem za Kubusiem i jest już jego „małym rzecznikiem” :-).
Mamy oczywiście wiele planów i staramy je realizować. Niestety życie i możliwości Kubusia je korygują. Nie jesteśmy w stanie im sprostać w 100%. Dokładamy jednak wszelkich starań, czasami nawet ostatki sił, aby zapewnić Kubusiowi wszystko co trzeba.
Kontynuujemy leczenie farmakologiczne – ciągle wychodzą bądź się odnawiają zaburzenia somatyczne, które mają wpływ na układ nerwowy Kubusia. Ponad rok temu badania wykazały, że wątroba naszego synka jest w fatalnym stanie. Nie daje sobie rady z przetwarzaniem i akumuluje wiele toksyn. To taki stan przed marskością wątroby. Po roku ukierunkowanego leczenia możemy się pochwalić poprawą wyników, a wszystko to niestety przedkłada się na rozwój. W tym roku strasznie nasiliły się alergie wziewne, co miało fatalny skutek na zachowanie Kubusia. Zeszłoroczne pylenie drzew i traw, „wyłączyło” nam Kubusia na 4 miesiące. Znów zaczynaliśmy od punktu wyjścia, ale teraz znów brniemy dalej ku sukcesom :-).
Na co dzień kontynuujemy dalszą diagnostyka zaburzeń wewnętrznych, wykonujemy liczne badania, oraz terapie: zajęciową, słuchu, logopedię i SI. Chodzimy także na basen, który wzmacnia Kubusia i jest źródłem pozytywnej stymulacji. I tu serdeczne podziękowania dla wujka Michała, który dzielnie towarzyszy Kubusiowi na basenie.
Dziękujemy za Wasze wsparcie, za pomysły, miłe maile i sms-y, a także za pomoc w zakupie lekarstw poza granicami kraju oraz za czynne włączenie się w rozprzestrzenianie wśród znajomych i rodzin apelu w sprawie 1% podatku. Dzięki uśmiechowi Kubusia, jego postępom oraz Waszej pomocy wierzymy, że będzie dobrze… Nie może być inaczej… Trzeba tylko być wytrwałym, uzbroić się w cierpliwość i dążyć do celu.
Rodzice Kubusia
Ania i Czarek Skrzecz


















